Epilog
Hm..
Czyli jednak jestem człowiekiem.
Krótka ta historia, trochę pogmatwana i spontaniczna. Ale cóż.
Moje życie jest pogmatwane i spontaniczne. I niestety długie. Ale
mojej rodziny także. I Harry'ego też. Co do Harry'ego.. Związałam
się z nim. Zaczęliśmy się umawiać na randki, takie wiecie. Takie
prawdziwe, takie jakie są w Waszym świecie. Tworzymy szczęśliwą
parkę, a w szkole.. W szkole i tak się mnie boją. Nie znają moich
mocy, ale i tak jestem niebezpieczna. Znalazłam przyjaciół, mam
elitę. Tworzę ją ja, Harry, Jarred, Louis, Niall, Zayn, Liam,
Danielle, Eleanor, Tina, Perrie i Sophie. Jesteśmy najpopularniejszą
bandą w szkole, a cóż.. Ja i Harry, to związek, na którym
wzorują się inni. I choć jestem dla wszystkich miła, i tak się
mnie boją.
Jarred twierdzi, że jestem niebezpieczna. I ma rację. Harry,
wypieprzaj mi z umysłu. Wspominałam, że wraz z bratem i
mamą, nauczyłyśmy Hazzę, komunikować się telepatycznie? Nie? To
teraz to robię. Cieszę się, że wszystko się tak ułożyło. Cóż,
kto by pomyślał.. Mam mamę Wyrocznię. Haha, Boże, jakie życie
jest przewrotne. Och. I Harry jest nieśmiertelny. Dałyśmy mu ten
kamień nieśmiertelności i proszę. Mój chłopak jest
nieśmiertelny. Tak, jak ja i cała moja rodzina. Hej! Może kiedyś
się spotkamy? A może już się spotkaliśmy?
Ostrzeżenie:
Sheila Valerie jest cholernie niebezpieczną osobą.
Yhm.. Tak.. Więc...Do zobaczenia w piekle.
Ah, no tak. Jestem
nieśmiertelna.
Ale to nic. Każdy ma swoje
dziwactwa...
- - - – - - - -
Życie jest krótkie, więc niczego nie żałuj. No chyba, że
jesteś nieśmiertelny ;)
wyimaginowna
--------
KONIEC :)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz