Życie to chwila.
A chwila przemija...

piątek, 18 grudnia 2015

Epilog

Epilog
Hm.. Czyli jednak jestem człowiekiem.
Krótka ta historia, trochę pogmatwana i spontaniczna. Ale cóż. Moje życie jest pogmatwane i spontaniczne. I niestety długie. Ale mojej rodziny także. I Harry'ego też. Co do Harry'ego.. Związałam się z nim. Zaczęliśmy się umawiać na randki, takie wiecie. Takie prawdziwe, takie jakie są w Waszym świecie. Tworzymy szczęśliwą parkę, a w szkole.. W szkole i tak się mnie boją. Nie znają moich mocy, ale i tak jestem niebezpieczna. Znalazłam przyjaciół, mam elitę. Tworzę ją ja, Harry, Jarred, Louis, Niall, Zayn, Liam, Danielle, Eleanor, Tina, Perrie i Sophie. Jesteśmy najpopularniejszą bandą w szkole, a cóż.. Ja i Harry, to związek, na którym wzorują się inni. I choć jestem dla wszystkich miła, i tak się mnie boją.
Jarred twierdzi, że jestem niebezpieczna. I ma rację. Harry, wypieprzaj mi z umysłu. Wspominałam, że wraz z bratem i mamą, nauczyłyśmy Hazzę, komunikować się telepatycznie? Nie? To teraz to robię. Cieszę się, że wszystko się tak ułożyło. Cóż, kto by pomyślał.. Mam mamę Wyrocznię. Haha, Boże, jakie życie jest przewrotne. Och. I Harry jest nieśmiertelny. Dałyśmy mu ten kamień nieśmiertelności i proszę. Mój chłopak jest nieśmiertelny. Tak, jak ja i cała moja rodzina. Hej! Może kiedyś się spotkamy? A może już się spotkaliśmy?
Ostrzeżenie: Sheila Valerie jest cholernie niebezpieczną osobą.
Yhm.. Tak.. Więc...Do zobaczenia w piekle.
Ah, no tak. Jestem nieśmiertelna.
Ale to nic. Każdy ma swoje dziwactwa...
- - - – - - - -
Życie jest krótkie, więc niczego nie żałuj. No chyba, że jesteś nieśmiertelny ;)
wyimaginowna 
--------
KONIEC :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz