Życie to chwila.
A chwila przemija...

wtorek, 24 listopada 2015

Rozdział III

Rozdział III
Chodź. Gdzie? Pomóż mi.
Poszliśmy do lasu. Było przed północą. Upewniłam się, że zabrałam wszystko, co było mi potrzebne i spojrzałam na brata.
-Pomóż mi przedostać się na drugą stronę.
Jego oczy podwoiły swoje rozmiary, a buzia się rozwarła.
-NIE!
-Jar, muszę odkryć, co się tam kryje. Jestem tu już czwartą noc z rzędu. Sama nie dam rady.
-Ale.. To niebezpieczne!
-Wiem. Ale muszę spróbować.
*
Minęło kilka dni, od kiedy ostatni raz byliśmy w lesie. Dzisiaj stanę przed radą. Dzisiaj będą wyniki mojego i Jarreda egzaminu.

-Sheila.. Cóż, jesteś uczennicą.. Agresywną, nie umiesz pohamować złości. Rozumiesz, że to Ci nie wróży nic dobrego, prawda?- skinęłam potulnie i z przerażeniem spojrzałam na brata, który już zdał egzamin kilka minut przede mną. Nie słyszał, co rada mi mówi, stał za dźwiękoszczelną szybą i patrzył na mnie wystraszony-Cóż... Gratuluję. Zdałaś egzamin.
Uśmiechnęłam się. Udało się.

-Udało się!- krzyknęłam, skacząc na brata. On jednak miał minę, jakby nie był zadowolony.
-Sheila.. Oni mi powiedzieli, że Ci wszyscy, których spotkaliśmy, to nie są ludzie. Tylko czarodzieje. Oszukali nas, Shei.
Uśmiech zszedł mi z twarzy, mina zrzedła. Okłamali nas?
Przystanęłam, gdy zdałam sobie z czegoś sprawę.
-Co jest?
-Jarred..Skoro to nie byli ludzie, to skąd ja tak dobrze znam język ludzki?
Spojrzeliśmy na siebie wystraszeni. To niemożliwe.
*
Zamknęłam się w pokoju i włączyłam muzykę na całą głośność. Przewróciłam meble w złości. To niemożliwe! To nie może być prawdą! Okej, zdałam ten durny egzamin, ale skoro rozumiem ten cały głupi ludzki język i umiem się nim perfekcyjnie posługiwać.. to kim ja jestem?! Do diabła! Wszystko wskazuje na to, że ja mam w sobie cząstkę człowieka, bo nikt nas tego języka nie uczył; to był język zakazany.
Przeładowałam moc w dłonie i mocno uderzyłam o ścianę. Nie! Do diaska, to nie może być prawda!
Gorzkie łzy złości zmoczyły mi policzki. Podeszłam do szafy i wyjęłam z jej dna pudełko. Pudełko z sukienką, którą miałam przy sobie, gdy się urodziłam. Odruchowo dotknęłam medalionu, z wygrawerowanym wężem, na szyi. Noszę go od samego początku. Nie zdjęłam go na sekundę. Otworzyłam skrzynkę i wyjęłam biały materiał.
Założyłam sukienkę i dobrałam odpowiednie buty oraz torebkę. Na nadgarstku zalśniła srebrna bransoletka z wężem. Dlaczego wciąż je noszę? Wąż to mój talizman. Wąż oznacza mnie.*
Nałożyłam makijaż i gotowa  wymknęłam się z pokoju. 
Zeszłam na dół, a następnie spokojnym krokiem szłam przed siebie. Daleko, daleko. Nagle usłyszałam, jak brat mnie woła. Czego chcesz? Gdzie idziesz? Nie wiem. Daleko. Idę z Tobą.
Westchnęłam i poszłam, a brat obok mnie. Zatrzymałam się obok jakiegoś budynku, którego wcześniej nie widziałam, choć wydawał mi się znajomy.
-Heej! Shei? Sheila? Znasz to miejsce?
-Chyba tak..- szepnęłam, gdy uświadomiłam sobie, że pamiętam to miejsce.- Tutaj się urodziłam.
---------------
 Prawdziwymi demonami są ludzie.
- - - - - - -
* „Wąż oznacza mnie”
Wąż ma wiele znaczeń. Wąż symbolizuje chaos, pierwotne kosmiczne siły, boskie oddziaływanie, śmierć, nieśmiertelność, samorództwo, energię, materię, ziemię, słońce, wodę, wiatr, głębiny, suszę, zniszczenie, odrodzenie, duszę ludzką, podświadomość, uzdrowienie, zdrowie, sekrety życia, zazdrość, perwersję, ostrożność, lenistwo, wróżbę, proroctwo, świat podziemny zmarłych, zło, upadłego anioła, grzech, podstęp, truciznę, pokusę, niewolę, mądrość, dociekliwość, tajemnicę, dialektykę, logikę, materializm, ukrycie, niespodziankę, głupotę.
Wąż to emblemat lekarzy, czarów, podziemnych bóstw, wyobraża sprawy tajemnicze, niezrozumiałe. W wielu kulturach wąż bywał przedmiotem kultu.

Starożytność
Biblia, Stary Testament

WĄŻ - Symbol GRZECHU, ZŁA, SZATANA: Wąż skusił w raju Ewę, aby skosztowała owocu z drzewa wiadomości dobra i zła. Odtąd wąż stał się nieprzyjacielem człowieka: "Położę nieprzyjaźń między tobą i niewiastą, ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na jej piętę"(Księga Rodzaju).
Mitologia
W mitologii greckiej występuje wiele wężów, m.in. wąż Pyton, syn Gai, którego kult istniał w Delfach. Tego węża zabił Apollo i przywalił głazem Omphalosem (pępkiem świata), a następnie musiał odbyć pokutę i oczyszczenie. Wąż pojawia się w micie o Herkulesie, który, będąc dzieckiem, zadusił w kolebce dwa węże nasłane przez Herę. Wąż związany był z bogiem medycyny i zdrowia Asklepiosem (Eskulapem), który sam był pierwotnie świętym wężem uzdrawiającym. Atrybutem Asklepiosa była laska, wokół której wił się wąż. Atrybutem Hermesa był kaduceusz - laska, na której dwa węże patrzą sobie w oczy. Grecy i Rzymianie uważali, że węże są duchami opiekuńczymi świątyń.
Iliada Homer
WĄŻ - WRÓŻBA:Wąż pożerający ośmioro piskląt i matkę to znak wróżebny Zeusa, że wojna trojańska będzie trwać 10 lat i zakończy się zwycięstwem Greków.

Średniowiecze

W sztuce średniowiecznej wąż jest atrybutem Jana Ewangelisty, św. Cecylii, św. Barbary, św. Filipa, św. Tekli.

Renesans
Boska komedia D. Alighieri

ZAMIANA W WĘŻA - POKUTA:W Piekle, Dante, spotyka złodziei z Florencji, których karą jest ciągła przemiana z ludzi w węże, w innym miejscu Piekła spostrzega ciała złodziei gryzione przez węże.

Romantyzm

Kordian J. Słowacki
WĄŻ - ZAGROŻENIE PORZĄDKU KOSMICZNEGO:"Świecie! Wąż wieczności łuskami w okrąg ciebie gniecie, zębem zatrutym boki ogryza nieznacznie"(Przygotowanie).
W pierwszym akapicie wyróżniłam słowa kluczowe. Wszystkie były ważne, ale te pogrubione, to najważniejsze. Opisują bohaterkę.

WYIMAGINOWANA

1 komentarz: