Rozdział III
Chodź. Gdzie?
Pomóż mi.
Poszliśmy do lasu. Było przed północą. Upewniłam się, że
zabrałam wszystko, co było mi potrzebne i spojrzałam na brata.
-Pomóż mi przedostać się na drugą stronę.
Jego oczy podwoiły swoje rozmiary, a buzia się rozwarła.
-NIE!
-Jar, muszę odkryć, co się tam kryje. Jestem tu już czwartą noc
z rzędu. Sama nie dam rady.
-Ale.. To niebezpieczne!
-Wiem. Ale muszę spróbować.
*
Minęło kilka dni, od kiedy ostatni raz byliśmy w lesie. Dzisiaj
stanę przed radą. Dzisiaj będą wyniki mojego i Jarreda egzaminu.
-Sheila.. Cóż, jesteś uczennicą.. Agresywną, nie umiesz pohamować
złości. Rozumiesz, że to Ci nie wróży nic dobrego, prawda?-
skinęłam potulnie i z przerażeniem spojrzałam na brata, który
już zdał egzamin kilka minut przede mną. Nie słyszał, co rada mi
mówi, stał za dźwiękoszczelną szybą i patrzył na mnie wystraszony-Cóż... Gratuluję. Zdałaś
egzamin.
Uśmiechnęłam się. Udało się.
-Udało się!- krzyknęłam, skacząc na brata. On jednak miał minę,
jakby nie był zadowolony.
-Sheila.. Oni mi powiedzieli, że Ci wszyscy, których spotkaliśmy,
to nie są ludzie. Tylko czarodzieje. Oszukali nas, Shei.
Uśmiech zszedł mi z twarzy, mina zrzedła. Okłamali nas?
Przystanęłam, gdy zdałam sobie z czegoś sprawę.
-Co jest?
-Jarred..Skoro to nie byli ludzie, to skąd ja tak dobrze znam język
ludzki?
Spojrzeliśmy na siebie wystraszeni. To niemożliwe.
*
Zamknęłam się w pokoju i włączyłam muzykę na całą głośność.
Przewróciłam meble w złości. To niemożliwe! To nie może być
prawdą! Okej, zdałam ten durny egzamin, ale skoro rozumiem ten
cały głupi ludzki język i umiem się nim perfekcyjnie
posługiwać.. to kim ja jestem?! Do diabła! Wszystko wskazuje na
to, że ja mam w sobie cząstkę człowieka, bo nikt nas tego języka
nie uczył; to był język zakazany.
Przeładowałam moc w dłonie i mocno uderzyłam o ścianę. Nie! Do diaska, to nie może być prawda!
Gorzkie łzy złości zmoczyły mi policzki. Podeszłam do szafy i
wyjęłam z jej dna pudełko. Pudełko z sukienką, którą miałam
przy sobie, gdy się urodziłam. Odruchowo dotknęłam medalionu, z
wygrawerowanym wężem, na szyi. Noszę go od samego początku. Nie
zdjęłam go na sekundę. Otworzyłam skrzynkę i wyjęłam biały
materiał.
Założyłam sukienkę i dobrałam odpowiednie buty oraz torebkę. Na
nadgarstku zalśniła srebrna bransoletka z wężem. Dlaczego wciąż
je noszę? Wąż to mój talizman. Wąż oznacza mnie.*
Nałożyłam makijaż i gotowa wymknęłam
się z pokoju.
Zeszłam na dół, a następnie spokojnym krokiem
szłam przed siebie. Daleko, daleko. Nagle usłyszałam, jak brat mnie
woła. Czego chcesz? Gdzie idziesz? Nie
wiem. Daleko. Idę z Tobą.
Westchnęłam i poszłam, a brat obok mnie. Zatrzymałam się obok
jakiegoś budynku, którego wcześniej nie widziałam, choć wydawał
mi się znajomy.
-Heej! Shei? Sheila? Znasz to miejsce?
-Chyba tak..- szepnęłam, gdy uświadomiłam sobie, że pamiętam to
miejsce.- Tutaj się urodziłam.
---------------
Prawdziwymi demonami są ludzie.
---------------
Prawdziwymi demonami są ludzie.
- - - - - - -
Starożytność
Renesans
*
„Wąż oznacza mnie”
Wąż
ma wiele znaczeń. Wąż symbolizuje chaos,
pierwotne kosmiczne siły, boskie oddziaływanie, śmierć,
nieśmiertelność,
samorództwo, energię,
materię,
ziemię, słońce, wodę, wiatr, głębiny, suszę, zniszczenie,
odrodzenie, duszę ludzką, podświadomość, uzdrowienie, zdrowie,
sekrety
życia, zazdrość,
perwersję, ostrożność, lenistwo, wróżbę, proroctwo,
świat podziemny zmarłych, zło,
upadłego
anioła,
grzech,
podstęp,
truciznę, pokusę,
niewolę, mądrość,
dociekliwość, tajemnicę,
dialektykę, logikę, materializm, ukrycie,
niespodziankę, głupotę.
Wąż
to emblemat lekarzy, czarów, podziemnych bóstw, wyobraża
sprawy tajemnicze, niezrozumiałe. W wielu kulturach wąż bywał
przedmiotem kultu.
Starożytność
Biblia, Stary Testament
WĄŻ
- Symbol GRZECHU, ZŁA, SZATANA: Wąż skusił w raju Ewę, aby
skosztowała owocu z drzewa wiadomości dobra i zła. Odtąd wąż
stał się nieprzyjacielem człowieka: "Położę nieprzyjaźń
między tobą i niewiastą, ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać
będziesz na jej piętę"(Księga Rodzaju).
Mitologia
W
mitologii greckiej występuje wiele wężów, m.in. wąż Pyton, syn
Gai, którego kult istniał w Delfach. Tego węża zabił Apollo i
przywalił głazem Omphalosem (pępkiem świata), a następnie musiał
odbyć pokutę i oczyszczenie. Wąż pojawia się w micie o
Herkulesie, który, będąc dzieckiem, zadusił w kolebce dwa węże
nasłane przez Herę. Wąż związany był z bogiem medycyny i
zdrowia Asklepiosem (Eskulapem), który sam był pierwotnie świętym
wężem uzdrawiającym. Atrybutem Asklepiosa była laska, wokół
której wił się wąż. Atrybutem Hermesa był kaduceusz - laska, na
której dwa węże patrzą sobie w oczy. Grecy i Rzymianie uważali,
że węże są duchami opiekuńczymi świątyń.
Iliada Homer
WĄŻ
- WRÓŻBA:Wąż pożerający ośmioro piskląt i matkę to znak
wróżebny Zeusa, że wojna trojańska będzie trwać 10 lat i
zakończy się zwycięstwem Greków.
Średniowiecze
W
sztuce średniowiecznej wąż jest atrybutem Jana Ewangelisty, św.
Cecylii, św. Barbary, św. Filipa, św. Tekli.
Renesans
Boska
komedia D. Alighieri
ZAMIANA
W WĘŻA - POKUTA:W Piekle, Dante, spotyka złodziei z Florencji,
których karą jest ciągła przemiana z ludzi w węże, w innym
miejscu Piekła spostrzega ciała złodziei gryzione przez węże.
Romantyzm
Kordian J. Słowacki
WĄŻ
- ZAGROŻENIE PORZĄDKU KOSMICZNEGO:"Świecie! Wąż
wieczności łuskami w okrąg ciebie gniecie, zębem zatrutym boki
ogryza nieznacznie"(Przygotowanie).
W
pierwszym akapicie wyróżniłam słowa kluczowe. Wszystkie były
ważne, ale te pogrubione, to najważniejsze. Opisują bohaterkę.
WYIMAGINOWANA

Cóż tu dużo pisać... genialne :)
OdpowiedzUsuń