Życie to chwila.
A chwila przemija...

wtorek, 17 listopada 2015

Wstęp

Życie jest trudne. Każdy o tym doskonale wiedział. Ja też. Choć mam problemy, to nic. Przecież każdy je ma. Wiecie, jednak ja jestem troszeczkę „inna”. Widzicie, większość nastolatek w moim wieku- to jest siedemnaście lat- liczy, że będą miały w końcu to, czego pragną. Chłopaka. Mnie do tego nie ciągnie. Nigdy nie byłam zainteresowana miłością. Po prostu nie jestem, jakby to delikatnie powiedzieć.. gotowa. I chyba nigdy nie będę. Wiecie, ja.. Jestem inna pod wieloma względami. Pod względem burzliwego, że tak to ujmę, charakteru. Uhm cóż ja na to mogę.. Opowiem Wam coś o sobie, nim przejdziemy do sedna, okej? Nie wystraszcie się. Proszę.
Więc tak.
Nastolatka z problemami, już mówiłam.. Każdy je przecież ma, prawda?
Przeszłość? Oczywiście.. Jakąś mam. Każdy ma.
Czasem jestem zbyt wredna, czasem zaś przesadnie miła. Nie zadzieraj ze mną. Nigdy nie wiesz, kiedy mi się nastrój zmieni. Uwierz, sama tego nie wiem.
Problemy? Jak każdy... Już to chyba mówiłam.. Dwa razy.
Przyjaźń? Nie mam nikogo. Nie potrzebuję..
Normalna? Czy jestem normalna? Pomińmy to pytanie. Zostawmy je na koniec.
Miłość? Ach, miłość.. Mówiłam. Nie szukam nikogo. Nie jestem gotowa. Przynajmniej to sobie wmawiam..
Szczęście? Hmm.. Z pozoru..
Złość? Oj.. Lepiej nie pytać. Już mówiłam. Ze mną się nie zadziera.
Życie? Dar piękny.
Śmierć? W końcu nadejdzie.
Czas.. Szanuj, jego nigdy nie odzyskasz.
Zaufanie? Jest jak lustro. Pęknięte da się skleić, ale zawsze będzie widać rysy na powierzchni.
Jestem tylko sobą.. A to, że ludzie nie potrafią przyjąć mojej szczerości, to przepraszam, ale to nie moja wina.
Co do tego pytania o normalności..
Normalna to ja do końca nie jestem. Ale.. Tego się nie da wyjaśnić.
Niebezpieczna? Owszem. I to bardzo.
Natomiast, akurat tamten wypadek nie był moją winą. No bo.. Po prostu nie panowałam nad sobą... A ten idiota mnie zdenerwował!
Ech.. Może od początku?
Lub nie. Przeplatana delikatnością historia.
Stop. Ja i delikatność? Ludzie.. Ja potrzebuję psychiatryka, jak nie więzienia. Oj.. No dobra, już wyjaśniam.
Tylko obiecajcie mi jedną rzecz.
Obiecujecie?
Pozwólcie mi umrzeć młodo, lub żyć wiecznie. Wiecznie, lub nigdy.
Pozwolicie?
To co, ciekawi, o co chodzi z tym chłopakiem?
Głupio pytam. Pewnie, że tak!
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
Żyj chwilą.
Życie to chwila. A chwila przemija.
----------------------------
Krótki wstęp, mam nadzieję, że w miarę zrozumiały :D
Jak mi się uda, to wrzucę zwiastun, ale program ze mną nie współpracuje >.<
wyimaginowana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz